Piotr Świderski TOP
SPONSORZY
octopus AMIT h skrzydlewska logo holistic polska naturalna medycyna-logo
news-swider09
25 lutego 2017

Stały kontakt z menadżerami w Szwecji

Na chwilę obecną Piotr Świderski ma tylko jeden kontrakt na starty za granicami naszego kraju. „Świder” jakiś czas temu złożył autograf pod umową na jazdę w Metal Speedway League w barwach Esbjerg Vikingers. Żużlowiec nie ukrywa, że nadal szuka kolejnego klubu, w którym mógłby liczyć na regularne starty.

Wiele zespołów ma już domknięte składy na przyszłoroczny sezon. Piotrek jak już wspomnieliśmy, podpisał kontrakt w lidze duńskiej, gdzie będzie startował u boku m.in. Nielsa Kristiana Iversena czy Piotra Protasiewicza. Klubowymi partnerami „Świdra” będą także Nicolai Klindt oraz dwójka Polaków – Daniel Kaczmarek i Bartosz Smektała. Zawodnik nie ukrywa, że wiele zależeć będzie od dyspozycji u progu sezonu, wówczas może uda mu się złapać kolejny kontrakt. – Mam stały kontakt z menadżerami klubów w Szwecji i w grę wchodzi angaż tam w kolejnym okienku transferowym. Prawda jest taka, że jak ruszy sezon, zacznie się kręcić cała ta karuzela i będą dobre wyniki, oferty same zaczną się pojawiać – mówi Świderski.

W sezonie 2016 rawiczanina oglądaliśmy m.in. w rozgrywkach brytyjskiej Elite League, lecz tylko kilka tygodni. Kibice zastanawiali się, jaki był powód rozstania się z zawodnikiem, który w 47 biegach zdobywa 76 punktów i 11 bonusów i jest niezwykle skuteczny na własnym torze, gdzie jego średnia jest zbliżona do poziomu 2,5 punktu na bieg. – Jeśli mam być szczery, początkowo to też mnie mocno dziwiło. Moja średnia biegopunktowa i wyniki były bardzo dobre, a tutaj nagle z dnia na dzień tracę miejsce w składzie. Później, z czasem okazało się jednak, że chodziło o kwestie finansowe. Wiadomo, klub wspomaga zawodnika, jeśli chodzi o przelot, busa, mechaników, opłaca to wszystko. Władze klubu uznały, że lepiej postawić na miejscowego zawodnika, który będzie te koszta generował dużo, dużo mniejsze – komentuje zawodnik.

Co ciekawe, jeśli „Świder” chciałby wrócić do SGP Premiership, mogłoby się okazać, że to wcale nie jest takie łatwe. W tychże rozgrywkach obowiązuje nowy system obliczania średnich na kolejny sezon. Średnia meczowa mnożona jest przez współczynnik 1,4. Zakładając, że Świderski utrzymałby to, co wywalczył na torze do momentu zwolnienia, jego CMA (odpowiednik polskiego KSM dop. red.) byłaby dosyć wysoka.  Zawodnik nie ukrywa, że… – Prawda jest taka, że zostałem „ukarany” za dobre wyniki. Moja średnia, dzięki dobrym wynikom poszła w górę, co oznaczałoby problemy ze znalezieniem nowego klubu, a chciałem startować na Wyspach dalej i ubolewam, że tak się nie stanie. To mi pozwoli na lepsze poznanie łódzkiego toru poprzez treningi, aczkolwiek jestem typem zawodnika, który lubi częściej się ścigać, więc ta Anglia mi służyła – kończy zawodnik.

KLUBY

Orzeł Łodź
Copyright © 2017 by Adam Gondek