Piotr Świderski TOP
SPONSORZY
octopus AMIT h skrzydlewska logo holistic polska naturalna medycyna-logo
swiderski-lodz
16 sierpnia 2017

Piotr: Póki co temat sportowego życia jest… daleki

Świder” wraca do zdrowia po wszystkich wydarzeniach, jakie miały miejsce z jego zdrowiem pod koniec marca podczas obozu we Włoszech. Potwierdzeniem tych słów może być fakt, że Piotrek nie może wysiedzieć w domu i tak oto co chwila można spotkać go na stadionach w całym kraju. Rawiczanin zabrał także głos ws. m.in. powrotu na tor czy o tym, co robił w świecie speedway’a w ostatnich tygodniach.

Autor: Konrad Cinkowski

O powrocie do zdrowia
– Teraz prowadzę inny styl życia. Ma i powoduje on, że jestem w dobrej formie. Mam zalecenia od lekarza, które ograniczają pewne aktywności i staram się do tego stosować, by było dobrze. Lekarze mówią, że jak nie będę się stosował do zaleceń to będzie… niedobrze (śmiech).

O przebiegu leczenia, rehabilitacji
– Nadal jestem w trakcie leczenia. Rehabilitacji jako tako, typowej, to nie mam. Mój stan zdrowia jest cały czas monitorowany przez grono specjalistów, a w październiku czekają mnie kolejne badania, tych „spraw”, co się „zepsuły” (śmiech). Wtedy będę po kolejnych konsultacjach dotyczących przebiegu leczenia.

O powrocie na tor
– Póki co temat sportowego życia jest… daleki. Jestem tym faktem mocno podłamany, bowiem całe moje dotychczasowe życie, kręciło się wokół sportu – od marca do października, żużel, od listopada do lutego, motocross, zajęcia ogólnorozwojowe, crossfit. Teraz o siłowni czy bieganiu, a tym bardziej o jeździe na crossie czy żużlu muszę… zapomnieć. Wskazane są długie spacery, co wykorzystuję w stu procentach, spędzając ten czas na świeżym powietrzu wraz ze swoimi kobietami – żoną i dwiema córkami.

O obecności przy żużlu podczas rekonwalescencji w kontekście powrotu do zdrowia
– Moje serce na pewno mocno „krwawi”, że obecnie sport w moim życiu jest obecny w tej roli, w jakim jest czyli komentowanie zawodów w telewizji oraz pomaganie zawodnikom jako ich mechanik, opiekun, mentor. Moja kariera została brutalnie zatrzymana, więc poprzez NC+ czy wyjazdy z Marcelem Kajzerem i Stevie Worrall’em, mogę być dalej obecny przy „czarnym sporcie”, co w jakimś stopniu mi pomaga w tym trudnym czasie, choć to zupełnie coś innego, niż to, kiedy sam jeździłem. To była inna adrenalina, inne emocje. Teraz jestem od tej jazdy dużo dalej, ale muszę się z tym pogodzić. Szczególnie bolało, gdy Orzeł przeżywał problemy i Trener Ślączka dzwonił do mnie, jak mocno mnie im brakuje…

O „pracy” w roli komentatora
– Wcześniej już bywałem na „stołku” w telewizji, ale w tym roku częściej. Udało się także zadebiutować z Piotrem Olkowiczem jako komentator na żywo zawodów żużlowych. Także swój „pierwszy raz” przeżyłem w studiu podczas rysowania „zaczarowanym ołówkiem” w magazynie PGE Ekstraligi. Staram się, jak mogę, by dzielić się nabytą wiedzą i spostrzeżeniami.

O pomocy Stevie Worrallowi i Marcelowi Kajzerowi
– Stevie napisał kiedyś na Facebooku, że poszukuje osoby, która mu pomoże w Rawiczu. Jego mechanik nie mógł być po prostu obecny, a że ja mieszkam kilometr od stadionu i losy Kolejarza Rawicz też nie są mi obojętne, napisałem mu, że jestem w stanie pomóc. Jak mam możliwość to czasem udam się także na zawody z chłopakami z Holistic-Polska Speedway Team.

O szansach Orła Łódź na pokonanie Unii Tarnów w play-off
– W rundzie zasadniczej byli blisko zwycięstwa w Tarnowie, u siebie też przegrali niewiele. Sport jest sportem i niewykluczone, że tym razem to Orzeł wygra dwumecz, choć Unia jest bardzo mocna, co pokazała, dominując rundę zasadniczą. Ja postaram się pomóc zespołowi, by ten, awansował do finału.

O obecności 20 sierpnia w Łodzi podczas meczu półfinałowego
– Niewykluczone, że będę tam już wcześniej, także na treningach. Mam swój sprzęt, który jestem w stanie komuś użyczyć. Służę radą, pomocą, doświadczeniem i jestem w stałym kontakcie z Prezesem Skrzydlewskim oraz trenerem Ślączką, ws. przyjazdu do Łodzi.

Podziękowania
– Chciałbym podziękować rodzinie, przyjaciołom i osobom, które są nadal ze mną jak np. Zygmunt Mikołajczyk, prezes Skrzydlewski i trener Ślączka, Tadeusz Więcek z firmy Naturalna Medycyna, dr Misiak i wielu innych. Pozdrowienia także dla kibiców, którzy wspierają mnie dobrym słowem, podczas mojego rozbratu z „czarnym sportem”. Mam nadzieję, że do zobaczenia w przyszłym sezonie na stadionach!

KLUBY

Orzeł Łodź
Esbjerg Vikingers
Copyright © 2017 by Adam Gondek